Google Reader – jak wykorzystać zasoby internetu do nauki?

Kiedy na szkoleniach pytam się, kto korzysta z czytnika Google
i kto wie co oznacza pomarańczowa ikonka (widoczna po lewej) znajdująca się na wielu stronach www – zapada cisza. Ewentualnie jedna osoba na sali wie o co chodzi.

Co to ma wspólengo z nauką i uczeniem się?

Co raz częściej uczymy się korzystając z zasobów internetu. W niektórych branżach
(np. związanych z internetem), to podstawowe źródło wiedzy.

Co raz częściej uczymy się (lub mamy taki zamiar) wykorzystując swoje urządzenia mobilne do nauki (smartfony, tablety). Wykorzystanie do tego celu Czytnika Google (Google Reader), to pierwszy krok w tym kierunku. Czytnik bowiem z dużą wygodą można obsługiwać przez urządzenia mobilne.

Dla mnie osobiście jest to dużo wygodniejsze rozwiązanie, niż czytanie na ekranie laptopa.

Pomarańczowa mała ikonka ułatwia zapanowanie nad ogromną ilością informacji, które publikowane są w internecie. Mowa oczywiście o kanale RSS. Wystarczy na niego kliknąć, aby dodać dany blog, stronę firmy albo inną witrynę do swojego czytnika. Ale po kolei …

Czym jest Czytnik Google?

To nic innego jak narzędzie Google, które pomaga wyszukać i śledzić ciekawe informacje (np. wpisy na blogach) pojawiające się w sieci.

Dzięki niemu nie musisz wchodzić np. raz na tydzień ulobione blogi, by sprawdzić czy przypadkiem nie został dodany nowy content. „Świeża” treść automatycznie dochodzi do Twojego Google Readera.

Oto screenshot z mojego Czytnika Google

czytnik_katalog

Jak dodać stronę i stworzyć swój magazyn?

Konieczne jest posiadanie dostępu do konta internetowego – Google. Czytnik znajdziemy po rozwinięciu w zakładce opcji „Więcej”. Na początku Twoj czytnik będzie pusty. Teraz musisz go zapełnić treścią.

czytnik_okno

Zapisywanie się na swoje ulubione kanały RSS jest bardzo proste. Wszystko, co musimy zrobić to przejść na stronę bloga czy witryny, które chcemy subskrybować, znaleźć ikonę kanału RSS i kliknąć w nią.

W zależności od tego, jak taki kanał jest skonfigurowany:

  • zobaczysz ekran, który pozwoli ci dodać blog bezpośrednio do czytnika
  • zobaczysz dużo „strasznych” znaczków a twoim zdaniem będzie: a) nie przestraszć się, b) skopiować adres www z paska przeglądarki. Adres będzie zawierał słowo „feed”, c) przejść do czytnika i znaleźć w górym lewym rogu przycisk SUBSKRYBUJ, d) wkleić adres url, który w pukcie b) skopiowałaś/-eś.

Jak można zarządzać dodaną treścią?

Zachęcam do tworzenia tematycznych folderów. To ułatwia późniejsze przeglądanie czytnika.

Poza tym do waszej dyspozycji są następujące funkcje:

  • „tagging” – otagowanie ułatwia odfiltrowanie treści i skupienie się na tych artykułach, którymi jesteśmy zainteresowani w danym momencie. Jeden post może posiadać więcej niż jeden tag i można go przypisać do wielu kategorii.
  •  „starring” – gwiazdka pomoże w zapamiętaniu, do którego postu chcemy wrócić później lub podzielić się nim z innymi. Wszystkie treści oznakowane gwiazdką znajdziesz w zakładce „Elementy oznaczone gwiazdką” .
  • „sharing – na bieżąco możesz dzielić się z innymi ciekawymi artykułami. Podsyłać treść można na dwa sposoby: wysyłając email  z linkiem lub udostępnić znajomym posiadającym konto na Google.
  • „keep unread” – oznaczyć jako nieprzeczytane. Jak potem znajdziesz treść do której chciałeś wrócić? Niebieski kolor czcionki ci podpowie.

czytnik_mozliwosci

  • „trends” – na bieżąco widzimy statystki. Wiemy ile postów przeczytaliśmy, na ile kliknęliśmy, podesłaliśmy mailem i podzieliliśmy się ze znajomymi.

Jak często zaglądać do swojego Google Readera?

Myślę, że każdy powinien znaleźć swój własny rytm. Dużo zależy od tematyki, którą śledzimy. Jeśli interesujesz się np. Google Analytics, to do czytnika trzeba zaglądać praktycznie codziennie. Jeśli tematami, gdze nie ma takiej ilości zmian, pewnie raz na tydzień lub nawet raz na miesiąc wystarczy.

Korzystacie z Czytnika Google? Jeśli nie, kogo wpis zachęcił do założenia swojego Google Readera?