E-learning i webinary w Polsce wg raportu XY Learning Team

W zeszły piątek dotarł do mnie mail od Marka Hyli z zaproszeniem do pobrania raportu nt. stanu e-learningu w Polsce. Z wielką przyjemnością przeczytałam go i oto klika słów ode mnie – na temat samego raportu i wyników.

Nazwa raportu: Learning Problems – e-solutions
Autorzy raportu: zespół XY Learning Team
Cel raportu: ocenić stan polskiego rynku e-learningu w przedsiębiorstwach, pod kątem wykorzystania „klasycznego” e-learningu a także mniej znanych form, jakimi są webinary, videocasty, narzędzia typu wiki etc.
Metodologia: indywidualne wywiady pogłębione z menedżerami HR dużych organizacji działających na polskim rynku.

Rozdział 5.5 czyli ocena możliwości wykorzystania m.in. webinarów w polskich organizacjach

Ten fragment zainteresował mnie najbardziej 🙂 Dotyczy wykorzystania webinarów, forów dyskusyjnych, communities of practice, blogów eksperckich, wiki, webcastów i podcastów, audiobooków i wirtualnych bibliotek wiedzy.

Narzędzia te są wykorzystywane w szkoleniach w krajach Europy Zachodniej, w Polsce jednak w baaaardzo niewielkim stopniu.

Z badania wynika, to co ja także widzę pracując z moimi klientami, a mianowicie, że webinary wdrażane są często w firmach, które chcą zaoszczędzić na dojazdach uczestników i trenerów na szkolenia oraz na noclegach.

Uczestnicy podkreślali wygodę wiążącą się z tym, że mogą się spotkać z trenerem online. Nie muszą więc poświęcać czasu na dojazdy na szkolenia, które (jeśli ktoś z Państwa podróżuje służbowo, to wie) odbywają się głównie w tzw. czasie prywatnym. Najczęściej jedziemy bardzo wcześnie rano, a wracamy wieczorem.

Wiele wątpliwości na temat skuteczności narzędzi Web 2.0 wiąże się dla uczestników badania z brakiem zaufania do pracowników (co oni tam będą wypisywać) i z brakiem wiary, że w ogóle się da (z pewnością nie uda mi się przekonać firmowego eksperta, aby prowadził firmowy blog).

Rzeczywiście takie formy szkoleniowe wiążą się z innym podejściem do nauczania. Odpowiedzialność za wynik szkolenia nie leży po stronie koleżanki lub kolegi z działu HR czy też trenera ale po stronie uczestnika! O zmianie podejścia z „nauczania pracowników” do „uczenia się pracowników” pisałam 2 lata temu w poście o motywach wdrażania e-learningu przez niemieckie przedsiębiorstwa.

Aby więc zadziałały firmowe blogi ekspertów, communities of practice i inne tego typu narzędzia, trzeba zmienić sposób myślenia o szkoleniach („uczę” się zamiast „jestem uczony”). Nie trzeba tu wielkich nakładów na rozwiązania informatyczne. Na początek (a może i przez cały czas) wystarczą markowe rozwiązania w chmurze.

Bardzo interesujące były wypowiedzi uczestników badania, którzy podkreślali, że w zasadzie, to firmy szkoleniowe nie oferują im szkoleń uwzględniających wykorzystanie nowoczesnych narzędzi.

Jak widać braki w wiedzy w tym zakresie leżą nie tylko po stronie decydentów ale i trenerów, którzy jak ognia boją się e-szkoleń. Można się o tym przekonać czytając posty na przykład na GoldenLine, gdzie wielu trenerów biznesu bez zastanowienia, że w organizacjach potrzebne są różnej maści szkolenia, jednym głosem twierdzi, że „e-learning to zło”. Tylko niektórzy, perełki, zauważają, że firmy potrzebują różnych szkoleń (nie tylko miękkich) i warto rozważać inne formy szkoleń (nie tylko stacjonarne), a nawet do szkoleń miękkich element „e-” da się też rozsądnie zastosować.

Pozostała część badania o e-learningu

Nie będę komentować wyników raportu w zakresie „klasycznego” e-learningu opartego na slajdach, gdyż nie na tym skupiam się na moim blogu. Zachęcam gorąco do zapoznania się z całym raportem.  Wyniki także w tym obszarze są interesujące.

Ogólna ocena raportu

Super! Bardzo ciekawy materiał, stworzony dla biznesu o biznesie, przez ludzi, którzy pracują w biznesie i rozumieją biznes.

Uśmiecham się do autorów o trochę wykresów, grafik. Może jakaś dodatkowa prezentacja?

Raport można pobrać ze strony XY Learning Team

Przy okazji warto zajrzeć także na stronę prowadzoną przez autorów raportu, czyli XY Learning Perspectives